- Wpisów: 11
- Średnio co: 22 dni
- Ostatni wpis: 211 dni temu, 10:17
- Licznik odwiedzin: 456 / 268 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Miałam dzisiaj tak straszny sen że po przebudzeniu myślałam że jestem dalej więziona z innymi dziewczynami przez psychopatów. Później wpadłam na pomysł że to dobry pomysł na książkę, a później uświadomiłam sobie że jakbym ją napisała to wiele osób pomyślałoby że jestem nienormalna. Skąd się biorą takie sny rodem z Hollywood'u? Przecież ja nigdy nie zażywałam żadnych substancji odurzających, ba, nawet ostatnimi czasy nie pijam alkoholu!
-
przewidywalna.: Podobno sny odzwierciedlają lęki lub marzenia :D
Ostatnio staję się wyczulona na wszystko co wokół mnie się dzieje. Mam dużo wolnego czasu a zachowania ludzkie analizuję od A do Z. I tak nie mogę się nadziwić:
- Jak można mieć pracę która gwarantuje rozwój i duże pieniądze i całkowicie ją olewać? Bo ważniejszy jest papieros, gg i ploty. Za rok będziesz żałować że miałeś szansę a ją zmarnowałeś i musisz zapierdalać po 12 godzin w fabryce.
- Jak można być na takim stanowisku w firmie i nie wiedzieć co się w niej dzieje i co się dzieje z pracownikami? Opieprzanie za coś czego ktoś nie zrobił, dyskryminacja, śledzenie na każdym kroku, błędy w przelewach o duże sumy, ciągłe pretensje. Jak wiem że nie dam rady, to nie porywam się z motyką na słońce, ludzie! I trzeba uważnie słuchać! Nie tylko Ty jesteś zajebisty i wszystko kręci się wokół Twojej dupy! Inni też mają pragnienia, potrzeby i są równie ważni jak każdy inny człowiek! Trzeba racjonalnie postępować a nie później zwalać winę na innych bo się wdepnęło w gówno i nie wiadomo jak z tego wybrnąć!
- Jak można skakać z kwiatka na kwiatek i narażać kogoś na zranienie? Albo podoba mi się ten facet i to o niego się staram albo ten i to za nim latam a nie raz tu raz tam. To nie bajka, że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Nie ma rycerza na białym koniu który poczeka na swoją szansę ale za to są dwie postacie realne które mogą szybko dać dyla kiedy zobaczą co się święci a po tym zaczną ubolewać że otwarli swoje męskie serce i duszę na kogoś kto najzwyczajniej na świecie nie wiedział kogo wybrać (jak torebkę w sklepie). Ideałów nie ma i trzeba być zdecydowanym a nie potem płakać w poduszkę że nie tak miało być.
Pluję jadem i złością.
- Jak można mieć pracę która gwarantuje rozwój i duże pieniądze i całkowicie ją olewać? Bo ważniejszy jest papieros, gg i ploty. Za rok będziesz żałować że miałeś szansę a ją zmarnowałeś i musisz zapierdalać po 12 godzin w fabryce.
- Jak można być na takim stanowisku w firmie i nie wiedzieć co się w niej dzieje i co się dzieje z pracownikami? Opieprzanie za coś czego ktoś nie zrobił, dyskryminacja, śledzenie na każdym kroku, błędy w przelewach o duże sumy, ciągłe pretensje. Jak wiem że nie dam rady, to nie porywam się z motyką na słońce, ludzie! I trzeba uważnie słuchać! Nie tylko Ty jesteś zajebisty i wszystko kręci się wokół Twojej dupy! Inni też mają pragnienia, potrzeby i są równie ważni jak każdy inny człowiek! Trzeba racjonalnie postępować a nie później zwalać winę na innych bo się wdepnęło w gówno i nie wiadomo jak z tego wybrnąć!
- Jak można skakać z kwiatka na kwiatek i narażać kogoś na zranienie? Albo podoba mi się ten facet i to o niego się staram albo ten i to za nim latam a nie raz tu raz tam. To nie bajka, że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Nie ma rycerza na białym koniu który poczeka na swoją szansę ale za to są dwie postacie realne które mogą szybko dać dyla kiedy zobaczą co się święci a po tym zaczną ubolewać że otwarli swoje męskie serce i duszę na kogoś kto najzwyczajniej na świecie nie wiedział kogo wybrać (jak torebkę w sklepie). Ideałów nie ma i trzeba być zdecydowanym a nie potem płakać w poduszkę że nie tak miało być.
Pluję jadem i złością.
-
przewidywalna.: Głupota ludzka nie przestanie mnie zadziwiać.
Niebawem miną dwa miesiące odkąd nie mam pracy. O ile pierwszy tydzień na bezrobociu jest fajny i odczuwa się to tak jakby miało się znów wakacje, to tak długi czas daje po psychice. Dni dopóki mój chłopak nie skończy pracy, tak cholernie mi się dłużą. Przeszukiwanie ofert pracy, dół bo nic nie ma, szperanie po necie i obiad, ewentualnie wyjście do sklepu i jakieś tam prace domowe. Monotonia, brak kontaktów międzyludzkich oraz brak pieniędzy na swoje zachcianki i żeby coś odłożyć na konto. Jestem zdecydowanie typem pracoholika. Wolę jak cały czas się coś dzieje. Kiedy nie ma nic do roboty i gapię się w ścianę popadam w taki letarg że nie chce mi się nawet wstawać z łóżka. A jesień temu wszystkiemu nie sprzyja.
-
przewidywalna.: Boże, miałam tak 7 mc...
Mój ukochany wyjechał na weekend.
Płakałam jak głupia już z tęsknoty kiedy zbliżała się godzina jego wyjazdu a teraz płaczę jak głupia bo tak mi smutno, że nie powiedziałam mu dlaczego oprócz tego czuję się beznadziejnie jeśli chodzi o moją kondycję psychiczną.
To nie tak kurwa wszystko miało być. Nie tak.
Miałam pracować dalej gdzie pracowałam mimo, że było mi ciężko. Miałam w między czasie szukać pracy która mnie uskrzydli i pozwoli nabrać doświadczenia zawodowego. A później miałam pewnego pięknego dnia odebrać telefon ze sklepu i iść tam pracować, robić coś co lubię i mieć styczność z moją pasją.
Tymczasem z pracy wygodnej, u boku mojego ukochanego zrezygnowałam, najbardziej biorąc pod uwagę małą pensję i to że nie wypada pracować i szukać czegoś w między czasie (jak się później okazało że nie byłoby to problemem, myślałam, że zrobię sobie krzywdę). Pomijam fakt, że na ten wyjazd firmowy i ja bym pojechała. Nie musiałabym się rozdzielać z moim chłopakiem, wyrwałabym się z tej dziury do większego miasta, trochę zwiedziła, pobyła z ludźmi. Chodzę na to szkolenie do niewdzięcznego zawodu telemarketera. Byłam optymistycznie nastawiona póki nie dotarło do mnie, że zamiast czekać i ubiegać się o inne prace, pakuję się na nowo w ten szit. Rzucałam pracę aby robić to co lubię, nawet jeśli oczekiwanie trwałoby długo ale nie po to aby znów przeżywać lęk przed testami, radość że pracuję a potem być wyrzucona na bruk. I żeby pracować z wymuszonym uśmiechem na ustach do ludzi których nie znam i być przygotowaną na to, że 80% z nich nie da Ci zarobić nawet grosza. Bo nigdy nie chcą słuchać, nie chcą kupować. Dlaczego sprawiam sobie ból? Do tego będę sprawiać ból jemu bo cieszy się na pewno że jak zdam, to będę też zarabiać i będzie co odkładać... Na szafce leżą papiery jak to dobrze sprzedawać i co sprzedawać. Jak spojrzę na te kartki to jest mi niedobrze. Gdyby to było o modzie, przeczytałabym je jednym tchem. Ale tak nie jest. Kiedy nadejdzie lepsze jutro?
Płakałam jak głupia już z tęsknoty kiedy zbliżała się godzina jego wyjazdu a teraz płaczę jak głupia bo tak mi smutno, że nie powiedziałam mu dlaczego oprócz tego czuję się beznadziejnie jeśli chodzi o moją kondycję psychiczną.
To nie tak kurwa wszystko miało być. Nie tak.
Miałam pracować dalej gdzie pracowałam mimo, że było mi ciężko. Miałam w między czasie szukać pracy która mnie uskrzydli i pozwoli nabrać doświadczenia zawodowego. A później miałam pewnego pięknego dnia odebrać telefon ze sklepu i iść tam pracować, robić coś co lubię i mieć styczność z moją pasją.
Tymczasem z pracy wygodnej, u boku mojego ukochanego zrezygnowałam, najbardziej biorąc pod uwagę małą pensję i to że nie wypada pracować i szukać czegoś w między czasie (jak się później okazało że nie byłoby to problemem, myślałam, że zrobię sobie krzywdę). Pomijam fakt, że na ten wyjazd firmowy i ja bym pojechała. Nie musiałabym się rozdzielać z moim chłopakiem, wyrwałabym się z tej dziury do większego miasta, trochę zwiedziła, pobyła z ludźmi. Chodzę na to szkolenie do niewdzięcznego zawodu telemarketera. Byłam optymistycznie nastawiona póki nie dotarło do mnie, że zamiast czekać i ubiegać się o inne prace, pakuję się na nowo w ten szit. Rzucałam pracę aby robić to co lubię, nawet jeśli oczekiwanie trwałoby długo ale nie po to aby znów przeżywać lęk przed testami, radość że pracuję a potem być wyrzucona na bruk. I żeby pracować z wymuszonym uśmiechem na ustach do ludzi których nie znam i być przygotowaną na to, że 80% z nich nie da Ci zarobić nawet grosza. Bo nigdy nie chcą słuchać, nie chcą kupować. Dlaczego sprawiam sobie ból? Do tego będę sprawiać ból jemu bo cieszy się na pewno że jak zdam, to będę też zarabiać i będzie co odkładać... Na szafce leżą papiery jak to dobrze sprzedawać i co sprzedawać. Jak spojrzę na te kartki to jest mi niedobrze. Gdyby to było o modzie, przeczytałabym je jednym tchem. Ale tak nie jest. Kiedy nadejdzie lepsze jutro?
Zaskakujące jest to jak osoby kiedyś sobie obojętne, neutralne mogą się szybko zaprzyjaźnić i być nierozłączne... Jestem zazdrosna? Nie. W końcu każdy może ze swoim życiem robić to co chce. Niektórzy mają znajomych bliżej i to do nich ich ciągnie a nie do tych co mieszkają kilkaset kilometrów dalej.
Ponadto jestem zła. Jeszcze nie dawno byłam pewna że pewna osoba zrobi wszystko żeby podtrzymywać kontakt który udało nam się odnowić. Dziś dowiedziałam się, że to jednak kurs tańca arabskiego jest ważniejszy. Miło...
Ponadto jestem zła. Jeszcze nie dawno byłam pewna że pewna osoba zrobi wszystko żeby podtrzymywać kontakt który udało nam się odnowić. Dziś dowiedziałam się, że to jednak kurs tańca arabskiego jest ważniejszy. Miło...
Wakacje kończą się, tymczasem ja zaczynam program upiększający który pozwoli mi na to abym na następnych wakacjach nad morzem czuła się jeszcze lepiej w swoim ciele. Zawsze o siebie dbałam, jednak od dziś przykładam się bardziej do dbania o moje włosy i różnorodność fryzur a od przyszłego tygodnia biorę się za testowanie makijaży oraz za ćwiczenia. Waga znów pokazała 67 co oznacza że spaliłam wakacyjne smakołyki i pozostał jeszcze kilogram do mojej wagi wyjściowej.
Mam ostatnio obsesję na punkcie długich prostych włosów. O ile zdarzy mi się pewnie je jeszcze kiedyś wyprostować, z farbowaniem koniec. Na co mi niszczyć włosy kiedy farba i tak się spłucze a mi odrasta mój piękny naturalny kolor?
Mam ostatnio obsesję na punkcie długich prostych włosów. O ile zdarzy mi się pewnie je jeszcze kiedyś wyprostować, z farbowaniem koniec. Na co mi niszczyć włosy kiedy farba i tak się spłucze a mi odrasta mój piękny naturalny kolor?
-
black&white: to są twoje włosy? jak tak to super

-
daccota:
Pokaż wszystkie (1) ›